W gospodarce socjalistycznej do której zmierzamy jest odwrotnie jak w samolocie, czyli gospodarce rynkowej generalnie opartej na popycie i podaży. Ideą socjalizmu jest to, że byt określa świadomość, a ilość przechodzi w jakość. Konsekwencją jest niedobór wszystkiego co jest potrzebne do znośnego bytowania i nadmiar rzeczy i spraw trzeciego stopnia odśnieżania,czyli igrzysk, imprez i dużo pieniędzy zamienionych na bilety NBP. W socjalizmie jest brak ogólnie zwanego chleba i każde porównania i zaklęcia wyciągnięte z reguł gospodarki rynkowej pasują parafrazując klasyka jak wół do karety.