Rozdawnictwo i drukowanie pieniędzy nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Jednak póki Polska ma żyzne ziemie pod uprawę pszenicy to chleba nie zabraknie. Rolnictwo stanowi u nas chyba 4% pkb i jesteśmy 3 w Europie. Najbardziej wartościową rzeczą na świecie są surowce i ziemia, bo ilości ich nie zwiększysz, a gotówce ludzie nadają wartość. Jak ustalą stałą cenę chleba to przy dodruku pieniądza przestanie się opłacać uprawa pszenicy na zaspokojenie popytu miast, ale to wtedy ludzie z miast będą mieć problem, a nie rolnik. Rolnik na razie korzysta z hossy żywnościowej. Zatrzymać tą hossę może tylko spadek liczby ludności, u nas najmniej urodzeń od czasów wojny w tym roku, więc większość pszenicy będzie sprzedawana zagranicę, bo liczba Polaków maleje. Inny sposób zmniejszenia liczby ludności to wojna lub śmiercionośny wirus/choroba powodująca umieralność 95%. Lepiej się modlić by tego nie było i by ludzie żyli ze sobą w pokoju.