Bo jak bym napisał to wszyscy by napisali, że to ja jestem Idiotą, który się nie zna. Przecież spółka miała zysk idące w mln, ale nie wiem dlaczego nikt nie widział prostych zależności:
1. Jak można nabrać 70 mln z obligacji przy kapitałach własnych 10-12 mln ?
2. Jak można spłacić te obligacje w 2 lata mając przychodu 20 mln ???- nie da się !!!! 20 mln+ 20 mln = 40 mln | 40 mln (przychodu)-70 mln (długu)= 30 mln wywalonych obligacji !!! Proste ???
3. Jako można inwestować w spółkę w której był WDM ?
4. Jak można wierzyć zarządowi, który pisze w sprawozdaniu, że nie wybiera najdroższego biegłego do zbadania bilansu, bo to obciąży spółkę, a kilka linijek niżej piszę, że wynagrodzenie prezesa za 6 miesięcy to prawie 500 tys ????
5. I wiele, wiele innych- pewnie doszlibyśmy to 100 punktów wymieniając wszystko.
Sami jesteście sobie winni- nie czytacie sprawozdań, interesuje Was tylko zyski (krótkoterminowe), a nie rozwój długoterminowy spółki, interesują Was tylko pozycje w bilansie ,,przychody'' i ,,zysk''- w windykacji najważniejsze są przepływy (NIE zysk). Dla wyjaśnienia zysk z przeszacować wartości aktywów to nic złego jak umie się go obliczyć, a jak źle się policzy to trzeba robić odpisy (jak by był dobry biegły w EKA to robił by już rok temu odpisy).
Jest wiele spółek windykacyjnych w PL i jakoś żadna nie ma problemów- Kruk, Best, EGB, Pragma, Kredy Inkaso, DTP (wszystkie te spółki mają najlepszych biegłych w PL) wszystkie super sobie radzą, ale żadna z tych spółek nie jest zadłużona 7x wyżej niż kapitały własne, każda ma bardzo dobre stabilne przepływy i bardzo dobre zyski (dla wyjaśnienia we wszystkie te spółki jestem zapakowany dlatego je wskazuje- cześć w akcje i cześć w obligacje), ale Wy widzieliście 11% zysku z obligacji więc macie co chcieliście.
Szczerze Wam wszytskim współczuje bo to była prawdziwa, realna kasa (Wasza kasą, na którą pewnie pracowaliście), a teraz Zarząd chce, abyście umorzyli spółce 75% długu- czyli w mojej ocenie całkiem sporą darowiznę dacie EKA.