Propozycje układu są wręcz rozbrajające. Dobrze, że sobie nie każą dopłacać do każdej obligacji. Należy tutaj podkreślić, że w czasie trwania procesu upadłości, pan prezes Pawłowski będzie pobierał wynagrodzenie w całości, bez żadnej redukcji i nie w g---o wartych akcjach ale w gotówce, którą pożyczył od naiwnych i nie zamierza oddać. Tak jak wcześniej pisałem, teraz nikt i nic nie może mu zrobić, jest prawnie chroniony i każdy kto śmie domagać się zwrotu swoich pieniędzy, będzie mógł być oskarżony o naruszanie spokoju i porządku. Bo porządek jest wtedy, gdy okradziony siedzi cicho.