olka, oczywiście nie dyskryminuje Bodzionego I Kicińskiego (ten mógłby wszystkich jednym strzałem wykupić wszystkich i wszystko :) ) ale w ryzach wszytko trzymają założyciele. Oczywiście w porozumieniu z nimi.
Teoretycznie wszystkim powinno zależeć już na dawnym uruchomieniu zakładów, zarówno założycielom jak i w/w dwójce. Stąd, tak jak pisałem bez wahania dorzuciliby brakujące kilka milionów byleby tylo uruchomić czym prędzej zakłady...i rónolegle by sobie czekali na PARP.
A tak się nie stało. Zakłady nie działają....a gdyby dorzucili kilka miesięcy temu, zadbali o hałdy plastiku i ciągłość to już operacyjnie część spółki by chodziła. Przychody byłyby generowane. A tak zwlekają specjalnie z tym...