To chyba oczywiste. Przecież urzędnicy z PARP nie są naukowcami znającymi się na technologiach i przede wszystkim nie testują niezależnie wszystkich pomysły/rozwiązań, więc nie mieli zielonego pojęcia czy to co kilku inżynierów wymyśliło będzie działało zgodnie z założeniami czy nie. Ogólnie w jakiejś prezentacji/dokumentacji miało gospodarować odpadami, recyklingować, technologia nikomu nieznana więc teoretycznie innowacyjna i kilku urzędasów się pod tym podpisało.
A teraz wychodzi szydło z worka, kasa poszła a zakłady nie działają bo technologia okazała się klapą. Tylko w zeszycie inżynierów i naukowców i w laboratorium im się spinało (jeśli), a przy komercyjnej produkcji to pic na wodę.