Podzielam niemal wszystko, co napisałeś.
Ale źle mnie zrozumiałeś. Dla mnie nie ma tu podtekstów spiskowych. Jest ksiązkowe bankrutcwo rynkowe. I od dawna pisałem zarówno o zagrożeniach rynkowych (takze globalnych), sektorowych i wewnątrzfirmowych.
W pelni podzielam twój osąd na temat beznadziejnej jakosci zarządzania ta spółką i o także od zawsze pisałem.
Jeśli gdzieś miałbym dopatrywać czegoś niby spiskowego, to jedynie w przerywanych walnych - zimą i teraz. Ale to tylko moje domysły, których nie zamierzam upowszechniac, gdyż są nieweryfikowalne. Przynajmniej na razie.
Jeśli chodzi o FGSP to jest chyba nieuchronne, ale diabeł tkwi w szczegółach i nie chciałbym być na miejscu pracowników oczekujacych na wypłaty...
Opisane przez ciebie kluczowe decyzje są kwestią czasu i wynikają niejako z procedur.
jednak jesli chodzi o ich trreść i efekt dla bomi - nadal stawiam na scenariusz negatywny.
Dla mnie więc jest to pozornie pozytywne info, bo dla rynku inwestorów nie ma tu nic, w co warto inwestować. Pozytywem może być jedynie to, ze dynamika spadków może chwilowo osłabnąć. Co zresztą i tak dzieje się w związku ze słąbnącymi obrotami.
A co do nieruchomosci... - nie wiesz przypadkiem, czy siedziba centrali jest własnoscią bomi, czy tylko najmem?
Dla mnie fakt niesprzedania przez pól roku zadnej nieruchomosci, niewynegocjonowania zadnego czynszu i niepojawienie się zadnego KONKRETNEGO kupca na rabat (kupca, a nie tylko kogoś zaciekawionego rabatem) jest wystarczajaco wymowna.