Ty z tego co widze rozsadnie inwestujesz. Zainteresowalem sie gielda dopiero kilka tyg. temu i narazie tylko czytam ksiazki na czym to polega, majac nadzieje zaczac jakos w przyszlym roku. Obserwuje tu czasem posty ludzi ktorzy stracili dorobek zycia, albo zjechali z 200tys. na 60tys. zl, to az wlos na glowie sie jezy. Tu wlasnie cenie podejscie takich ludzi jak Ty, ktorzy chca pomnazac wlasne pieniadze a nie liczyc ze zostanie sie milionerem rzucajac caly kapital na gleboka wode, tylko czekac jesli wzrosnie to ok jesli spadnie to trudno. Oczekiwac kazdego dnia w nadzieji ze nie spadnie wiecej moze doprowadzic do zawalu. Slyszalem cos o kontraktach ale musze wiecej poczytac zeby dowiedziec sie jak to dziala bo widze ze to obiecujacy sposob na besse :)