Ja sie nie znam na giełdzie tylko obserwuje narazie ale to moim zdaniem bylo do przewidzenia bez specjalistycznych analiz czy znajomisci zagranicznych rynkow. Przedstawie to w sposob jaki ja to widze. Klienci wszystkich niemal instytucji finansowych jak banki, ubezpieczalnie oferowaly jeszcze na koniec grudnia czy przelomie stycznia swietne okazje do zarobienia w funduszach inwestycyjnych jakichs akcji pokazujac 200% zarobki z ostatnich lat. Mialem okazje patrzec na to z drugiej strony gdzie mimo widocznych strat juz w marcu/kwietniu wciaz kierownictwo kazalo przyciagac klientow tymi 'okazjami', bardzo duzo osob inwestowalo sumy 10k zl do 1miliona nawet. Dodam nawet ze zdarzyl sie taki przypadek ze facet inwestujac kilkaset tys. zlotych za namowa pracownicy stracil ok. 10% zanim wycofal swoje srodki, w miedzyczasie ta zaradna kobieta wciaz mu powtarzala w odpowiedzi na jego telefony zeby czekal bo lada chwila moze sie cos zmienic. Doszlo do tego ze musiala z pracy wychodzic z ochroniarzami. Ale wracajac do tematu to spadek rowniez objawil sie proroczo gdy gospodarka spowolnila, czasem widze ze w wiadomosciach czy komunikatach spolek pojawia sie jakas informacja, ale z tego co zauwazylem niewiele ona daje. Gdy np. slysze osobiscie ze z jednej firmy ktora wytwarza jakies dobro zwolniono kilkaset pracownikow maju/czerwcu, w innej znaczaco spadla produkcja to chyba tylko szaleniec inwestowalby na gieldzie.