Zaczął dobrze zarabiać, gdy upublicznił Złomrex, czyli wprowadził huty do Cognora, przedtem ponoć wyciągał kasę mniej finezyjnie, czyli ponoć było to coś w tym stylu sugerowanym przez naszego kolegę stalowy, a upublicznienie pewnie utrudnia chachmęcenie. Niemniej ze słabym kursem nie ma to nic wspólnego, inna kasa jest w spółce do wydojenia, a inna kasa tkwi w akcjach, zwłaszcza ta tkwiąca w FF, w którym tkwi ok 10 mln skonwertowanych przed laty warrantów po 2,35 zł, teoretycznie to ktoś ma niezłe na tym interesie straty, bo konwertując zrezygnował choćby z zysku 5%/rok , czyli komuś nie o kasę tu chodzi a o coś innego, może to Sztuczka po coś ciuła te akcje, a może po coś dołują tym kurs, chociaż 10 mln akcji na dołowanie tak małego FF to chyba byłaby przesada.
Nie ogarniam swoim prostym umysłem, jak można bez rozeznania porywać się na wcześniejszy wykup obligacji i oficjalnie to zaraportować, a później przez ponad rok nic nie osiągnąć w tym kierunku, wygląda to na jakiś kompletny brak profesjonalizmu tego zarządu, albo na jakieś chachmęcenie z udziałami.
Obecnie to sytuacja wygląda tu na jakąś bryndzę wakacyjną. Dziwne by było gdyby mBank w czerwcu nie dopiął tego kredytu.