podaj fakty a nie domysły, na konkretne pytania nie chcesz odpowiadać, kiedy jedyną słuszną odpowiedzią jest przyznanie się do błędu, który wskazywałby słabość Galilleo (do nieistotnych omyłek się przyznajesz)
spróbuj zrozumieć zdania, a później coś pisz na ich temat
z sąsiedniego wątku:
"b) będzie to preludium do wezwania na 100% za rok, może poltorej
z tym ze drugie zagrozenie moze się okazac szansą, oczywsicie jesli ktos cos dzialal w ostatnim czasie a nie siedzial z zalozonymi rekami, bo jak wspominalem nie spodziewam sie ceny wiele wyzszej niz wartosc ksiegowa, a moze nawet delikatnie nizszej"
jedna z bzdur wciskanych forumowiczom, błąd myślenia polega na tym, że mając kapitał ulokowany w 1000 akcji wikany zakupionych w cenie np. 3 zł nie ma szans na pominięcie straty z tego kapitału sprzedając po 2,4 zł za akcję, nie zmieni tego faktu nawet zakup kolejnego 1000 akcji wikany po 1 zł za akcję, a to że ktoś wolnych środków, w przykładzie 1000 zł nie lokuje w wikanę, to nie oznacza, że nie pomnaża kapitału w tym czasie, Galilleo przedstawia jedyną słuszną koncepcję w kupowaniu wikany nie wspominając o alternatywach na ulokowanie kapitału, a to już jest manipulacja (jesteś nierozsądny, siedzisz z założonymi rękami, a powinieneś kupować akcje wikany tak jak i Galilleo kupuje, wówczas miałbyś szansę nie stracić, jak tego nie robisz to mniej pretensje do siebie i do zaxy)
inwestowanie w Wikanę na dzień dzisiejszy może przyniesie zysk (być może nawet ponadprzeciętny) ale może też przynieść stratę
pewnym natomiast jest, że dzisiejszy zakup nie zmniejsza strat z akcji kupowanych w wyższych cenach, jest to jedna z iluzji którą się karmi niewidzących, a Galilleo karmi ludzi tą iluzją, bo sam się nią karmi ze strachu przed strat (przegraną), a przecież on jest sportowiec i nie godzi się na przegraną, a zwłaszcza z ludźmi, których uważa za oszustów.(to z Twoich wypowiedzi)