odpowiem krótko bo mam juz dosc kopania się z koniem...
my juz dawno sie nie rozumiemy i raczej sie nie porozumiemy, choc kiedys naprawdę Cie polubilem i rownie mocno lubilem rozmowy z Tobą, teraz jedyne o co mi chodzi to o obrone swojego imienia przez bzdurami ktorymi probujesz mnie i innych tutaj karmic, masz jeden podstawowy problem w tym, że uwazasz ze z persoektywy innych cytuje "rzeczywistość nigdy nie jest taka jak nam się wydaje" natomiast ty jestes nieomylny i postrzegasz kogos wedle swojego widzimisie i tak ma byc i basta