Pisałem, że są to w większości moje przemyślenia i ocena sytuacji w Rabacie, nie posiadałem jednak wiedzy operacyjnej, a taką kierował się sąd.
Co by ie pisać sytuacja robi się coraz bardziej zagmatwana, bo przecież Bomi poprzez Rabat posiadał udziały w eLDe(90%), Mega Sweets(ponad 60%), Tolak(ponad 90%), Centrum Dystrybucja (ponad 90%), Pilski Rynek Hurtowy (ponad 80%), PPHU Mdek ( ponad 90%), Food Export (ponad 60%), te wszystkie firmy był lub są (dane z raportu za 2011 rok) we władaniu Rabatu, co z tymi firmami się stanie, zwłaszcza, że niektóre się obroniły mimo upadku Bomi&Rabat i dalej działają? Przyznam szczerze, że nie rozumiem tej decyzji, bo skoro Rabat posiada tyle firm działających na rynku, to czemu nie może ich po prostu sprzedać. Do tego dochodzą całkiem pokaźne nieruchomości, które są własnością Rabatu??
Dla mnie jedyne wytłumaczenie tej sytuacji jest takie, że Rabat ma OGROMNE długi, znacznie przewyższające wartość wszystkich spółek i nieruchomości. A skąd rabat ma takie długi? Stąd, że Bomi nie spłaciło towaru który wzięło na sklepy, nie wiem jak procentowo może to wyglądać, ale przypuszczam, że różnica między długami Rabatu, a długami Bomi względem rabatu jest niewielka.
Moje wnioskowanie jest takie, że sąd musiał wybierać którą firmę ratować i wybrał Bomi, które po zlikwidowaniu Rabatu zostanie oddłużone, bo likwidacja Bomi Rabatowi z kolei nic by nie dał.