To jak krew w piach. Całe to bicie piany, mam wrażenie jest spowodowane nieutulonymi w żalu kluczowymi pracownikami, przekonanymi o swojej wyjątkowości, którzy pewnego pięknego dnia dowiedzieli się, że nie są kluczowi. I awansowali do kategorii ex-kluczowych ex-pracownikow. A co teraz robi Zarmen, to jego kasa, jego cyrk.