A sadzisz, że zwolnieni z Elby płaczą? Wątpię. Pewnie kilku tak, wybitnych inaczej specjalistów z desantu Romana lub filozofów od kreowania alternatywnej rzeczywistości. Reszta pewnie poukładała sobie sprawy, jak jesteś dobry robocie to znajdziesz wcześnie czy później satysfakcjonująca pracę. A kto został? Cóż nie ma przymusu pracy pod flagą Zarmen. A co do tze. "renegatow" to życie samo zweryfikuje ich okres przydatności.