Forum Banki +Dodaj wątek

Re: prosze o opinie HSBC

Zgłoś do moderatora
Szanowni Państwo! Jako posiadacz karty kredytowej IKEA (HSBC) chcę Was ostrzec przed zakładaniem tej karty. Bank HSBC oszukuje Klientów!!! Oto dowody:
1. Posiadam kartę kredytową z limitem 2500,- (rata minimalna od tej kwoty wynosi około 70 złotych)
2. Zadzwoniła do mnie panienka z HSBC i poinformowała, że przekroczyłem limit o 220 złotych i mam natychmiast wpłacić tę kwotę. Pozwoliła mi na następny dzień...
3. Okazało się, że na wyciągu przekroczyłem kwotę o kilka złotych - co się może zdarzyć, wszak bank sobie nalicza niewąskie opłaty.
4. Wyciąg dopiero przyjdzie do mnie - idzie dwa tygodnie, ale w tym czasie kartą nadal można płacić!!! Pomimo, że został przekroczony limit. I nie mówimy o jednej transakcji, płaciłem w 5 sklepach za zwykłe zakupy. W żadnym innym banku z takim czymś się nie spotkałem.
5. Panienka z HSBC poinformowała, że bank "pozwala na przekroczenie limitu o 10%", a o to ile już wykorzystałem powinienem sam się dowiadywać na infolinii - zresztą innej możliwości nie ma - bank nie daje dostępu do karty przez internet. Jednocześnie przekroczenie limitu należy natychmiast spłacić.
6. Jeśli nie spłacisz natychmiast kwoty przekroczenia (niezależnie od wyższej raty, w normalnym terminie) bank obciąża kwotą 45 złotych za nieterminową spłatę. Taka klauzula jest w rejestrze niedozwolonych klauzul w UOKiK, ale Panienka powiedziała, że bank się tym nie przejmuje.
7. Reasumując: podpisujesz umowę na limit 2500. Od tego minimalna spłata wynosi 70 złotych. Chyba, że jak w moim przypadku - bank "pozwala" na przekroczenie i zamiast 70 złotych kasuje 220 owego przekroczenia i w terminie wpłaty już nie 70 a 160! Kwota wpłaty w wysokości 220 złotych nie liczy się jako rata minimalna!!! A jeśli nie masz akurat wolnych kilku stówek (natychmiast), doliczy ci jeszcze 45 kary. Razem daje to zamiast umówionych 70 złotych - 425!!!
8. Bank nie posiada żadnej placówki detalicznej!!! Placówki HSBC Premier (10 oddziałów) są zupełnie innym pionem i nic w nich nie załatwisz. W każdej sprawie możesz kontaktować się z infolinią banku, ale nie możesz tam załatwić żadnej sprawy - dla banku istnieje tylko droga pisemna (nie email, tylko poczta), i oczekiwanie na żmudne rozpatrzenie reklamacji, W tym czasie oczywiście płacić musisz.
9. Pracownik punktu kredytowego IKEA wcisnął mi ubezpieczenie karty (podobno obowiązkowe, co się później okazało nieprawdą). Miało być niewielkie, okazało się że w kwocie raty 70 złotych prawie 20 jest ubezpieczeniem, 30 odsetkami a cała reszta (około 20 złotych) rzeczywistą spłatą kredytu. Z ubezpieczenia można by zrezygnować, ale oczywiście nie jest to możliwe na infolinii ani w punkcie kredytowym, ani nawet w oddziale HSBC. Należy wysłać list polecony. I poczekać na rozpatrzenie...
10. Wyjaśniam, że bank HSBC nie jest jedynym, w którym korzystam z instrumentów płatniczych takich, jak karta kredytowa. Jestem Klientem kilku innych i w żadnym nie ma takiego podejścia do Klienta, jak w HSBC. Dlatego przestrzegam wszystkich.
Dziwię się, że fajna w sumie firma IKEA związała się z takim bankiem, jak HSBC, który traktuje Klienta jak śmiecia!!!
11. A wszystkim oszukanym radzę, co też uczynię, złożenie skargi nie do banku - nie ma tam kompetentnych pracowników, lecz do UOKiK, do Federacji Konsumentów, do centrali głównej banku i do IKEA. Liczę też na spotkanie z "najdroższym" bankiem w sądzie - szczególnie po dogłębnej lekturze regulaminów i tabeli opłat (tam nie ma nic o możliwości przekraczania limitu, który w takiej sytuacji limitem nie jest...). Konia z rzędem temu, kto wie, która wersja regulaminu jest aktualna.
I na koniec - żeby nie było, że jest to jakiś anonim - w odróżnieniu od banku, skontaktować się ze mną można wieloma drogami, mailem, GG, także telefonicznie, lub przez stronę www.
Z poważaniem
Marian Kaliski - Kraków