Facet był min. wiceprezesem niezłego Apatora. CV ma niezłe. Jego problemem jest raczej to, że tak jak nasi lekarze i samorządowcy - zamiast zająć się porządnie jedną pracą, robi dobrze płatne fuchy na bokach. A konkretnie chodzi mi o to, że zasiada na stołkach w wielu spółkach. Gdybym był właścicielem protektora to nie podobałoby mi się to. Na szczęście nie mam akcji.
http://www.voxeurop.eu/pl/content/article/4134481-czy-ue-siegnie-dniestru