Zgadzam się z tym co piszesz. Ale mowa o przejęciach w ustach człowieka za którego kadencji zwyczajnie w świecie spieprzono współpracę z Prabosem to jedna wielka kpina. Co on chce przejmować i jak zarządzać skoro nie potrafił doprowadzić do synergii z czeskimi spółkami, które po uwolnieniu się od Protektora rozwinęły skrzydła i wkroczyły na polski rynek. Z wywiadów pojawił się wątki że nawet po przejęciu dalej chętnie by się widział na fotelu Prezesa. Czy to jest normalne?