To nie jest rzeczowe pismo, ale wyłącznie emocjonalne. Tu już nie chodzi o to, że to absurdalny i śmieszny tekst, ale o to, że stworzono go całkiem sprytnie by znów przywołać pro-małeckie emocje (no przecież nie po to, aby wywołać żal i płacz nad naszym marnym losem u urzędników w 150-ciu urzędach RP).
Ostatnia próba maskowania wieloletniej współpracy Małeckiego & BLG żeby uciszyć na wiele lat krewkich buntowników w PAM, by doprowadzić do sprzedaży poprzez upadłość też sprytnie, bo z czystymi rękoma, z inicjatywy (upadłość) podmiotu trzeciego (wierzyciela).
Panie Małecki, wystarczy Ci te parę milionów z pensji na posadzie Oila, więc ja nie będę żyrować Pana fałszywego wizerunku. Poniał?
Szykuj pan te 160 zł/akcję jak obiecałeś i kończcie panowie.