Nie ma cyrku bez Petrolinvest-u.
Ciekawostki, jest espi odnośnie petycji na interi i to podane aż 3razy w ciągu godziny, a nie ma takiego espi w ogóle np: na bankierze, gpw czy na stronie petrola.
Odnośnie samej petycji powiem tak. Jeśli po 5latach czyli ponad 1800dniach co się przelicza na 10000 roboczogodzin(policzone 8dziennie bez weekendów), zarząd proponuje jakąś petycje, która tak naprawdę jest manifestem bezradności, bezsilności to to jest TRAGEDIA.
Ja rozumiem, że żyjemy w dziwnym kraju, kraju w którym interesy wschodu i zachodu ciągle przedkładane są nad nasze, gdzie popodstawiane elity kopią nas na legalu po mor dzie, bo mogą, ale to jest wiadome od dawna. Jeśli po pierwszych kilku miesiącach, a najdalej roku nie udało się niczego załatwić, to z taką inicjatywą należało wyjść najdalej 4lata temu. To jest stracone 8000 roboczogodzin. Kto i co w tym czasie robił to do prawdy nie wiem.
I tak historia o 160 i inwestorze zamieniła się kartkę papieru(na plus wersja eko).
Pomijam fakt, że teraz Bercik (autor petycji tak?) prosi o pomoc m.in. pisowskiego Prezydenta i samego Kaczyńskiego, którego nazywał, złodziejem, oszustem, gangsterem itp itd, ale rozumiem, że gdy chodzi o pieniądze to wstyd i honor schodzą na dalszy plan.
I zanim usłyszę;a co ty szoking zrobiłeś w naszej sprawie? to od razu odpowiadam, no nic, ale ja się do stołka nie pchałem i niczego nikomu nie obiecywałem.
Forward, ostatnio napisałeś: mimo dziwnej ciszy jestem spokojny, uspokajając tym samym Rumcajsa i rodzinę jego.
Cisza tak jakby ustała, czy nadal jesteś spokojny?
Kilka dni później Rumcajs napisał: Gamoniu, niedługo po oficjalnym info będziesz chyba musiał przeprosić prezesa Małeckiego. Ten wpis był kilka godzin i zniknął bez śladu, znaczy ślad jest w mojej głowie i dlatego pytanie.
Rumcajs, czy to jest właśnie to info po którym Gamoń ma zacząć przepraszać prezesa, czy to tylko ponury dowcip?