To prawda że nie jest ważne kim on jest. Chodzi o czystą ciekawość. Czy mówi to co mówi bo dobrze zarabia (dyrektor itp) czy ponieważ totalnie wyprano mu mózg (jakiś doradca zbyt przejęty swoją praca). Czysta ciekawość. Mam pytanie do kolegów po fachu- jak myślicie- co będzie jak nas już komuś sprzedadza? Lepiej? Gorzej? Tak samo? Zaczną wreszcie płacić? Nasi przełożeni będą bardziej kompetentni? Zniknie cała masa absurdów i nie potrzebnych stanowisk gdzie ludzie tworzą sobie na siłę zajęcie? Pozdro.