mam przykład osoby, która niema też żadnego wyższego wykształcenia (prócz tylko średnie), a sprawuje większą funkcję niż inne osoby z magisterką, nie trzeba uświadamiać, iż trzeba mieć chyba dobre stosunki z przełożonymi ( a wcale ta osoba nie jest dobra w tym co robi) aby się wybić, i szybko awansować