Każdy z Was ma po części racje...Atmosfera w każdej pracy zależy od ludzi, ja akurat trafiłem w dobre towarzystwo i pracowało mi się fajnie, szefowstwo wyższe również było w porządku :) z drugiej strony, w dniu wypłaty człowiek czuł się tak, jak Adaś Miauczyński, gdy odbierał swoje wynagrodzenie :P
aha, no i potwierdzam jeszcze słowa, że od klientów czasami capi tak, że po roku pracy na obsłudze człowiek może solidnie przygotować się do bicia rekordu świata w wstrzymywaniu oddechu ;|
W każdym banku naciska się na sprzedaż i sprzedaje sie gówno żeby wyrobić plany. Tylko brakuje mi tu wyjątku potwierdzającego regułę..ale wszędzie dobrze gdzie nas nie ma pozdrawiam