SZANSA! to jest trafne określenie - więc nie ma się czym podniecać...
nie wystarczy się odwołać, żeby zapadła zmiana niekorzystnego rozstrzygnięcia na korzystne - trzeba mieć jakieś argumenty, które uwzględni teraz ten organ rozpatrujący odwołanie, bo inaczej podejmie decyzję jak jego poprzednik...