Jaka krytyka? O czym Ty piszesz? Jak nie zatrudnisz kogoś, to się nie przekonasz, czy jest dobry. Jak ta osoba nie zacznie pracować i nie zrealizuje swoich koncepcji, to nie ocniesz, czy są one przydatne. Na wstępie z założenia wszyscy mają dobre intencje i nadziej na udaną współpracę i sukces. Dopiero w trakcie okazuje się, co z tego wychodzi, jakie są sktuki. Z różnych powodów współpraca może się nie ułożyć, powyżej już wiele przytoczono.
Pewnie, można to kontrolować i eliminować ryzyka, ale jak się ma duże doświadczenie, a na etapie tworzenia tej spółki, budowania zespołu i podejmowania wielu strategicznych decyzji oni (prezesi) zdaje się aż tyle go nie mieli, bo nie było czegoś takiego jak branża VR. Oni ją tworzą, sami przecierają szlaki.
Ale można siedzieć i nic nie robić, wtedy na pewno nie popełni się błędów i nie narazi na Twoją krytykę.
Ręcę opadają, że trzeba tłumaczyć takie oczywistości. Znów wychodzi elementarny brak wiedzy i wyczucia.