Błazenady z twojej strony jest ciąg dalszy.
W przypadku takiej małej spółki jak I3D można przejąć jednego kluczowego pracownika i zasadniczo przejąć całą własność intelektualną firmy: resztę dobudować. Nieraz spółka nawet takiego odejścia może nie przetrwać zbyt długo. Dlatego duże spółki często wchodzą nie jako pierwsze na rynek z nowinkami, ale jak już wchodzą to bardzo szybko ten rynek opanowują.
Jakie patenty ma I3D które ją chronią? Żadne, czyli praktycznie wszystko jest kopiowalne zwłaszcza jak się ma dostęp. Czy tak się stało w przypadku Obrum tego nie wiem. Oczywiście można załozyć, że teraz w Obrum zajmują się ponownym wynalezieniem koła:-) I być może nawet tak jest:-)))
Jeżeli chodzi o bariery wejścia na rynek to znacznie większe są one dla I3D niż dla Obrum. Jak Obrum pójdzie z technologią symulatorów VR do innych państwowych spółek, nie tylko ze zbrojeniówki, to kontrakty będzie mieć na miliony już teraz. Może z łatwością stworzyć konsorcjum z innymi dużymi firmami.
Zaznaczyłam ci, że przykład Netskape i Explorer jest na innym poziomie i sam to wziąłeś zbyt dosłownie. Zatem sam się skrytykuj teraz. Oczywiście I3D nie jest na rynku Netskeipem a Obrum Microsoftem. To było tylko dla zobrazowania, że dużemu łatwiej znacznie więcej, a małemu i słabemu, jak mawiał Jan Himilsbach, "to zawsze wiatr w oczy i ch... w d..." (to nie obraza tylko powołanie się na klasyka: w tym wypadku jego myśl jest adekwatna do sytuacji).