Komentarz do tego jest taki:
Rzeczywiste dane sprzedaży podane w tym raporcie to 45-65 tys. dolarów rocznie na aparat.
Przy 200 dolarach za panel oznacza to zaledwie jeden test dziennie!
Jest to dramatycznie mała ilość, która nie pokrywa niczego. Ale niech tam, Bacteromic jest lepszy i tańszy, niech będzie robił 3 testy dziennie. To nadal zaledwie te 45-65 tys. dolarów rocznie, bo cena za kartridż jest 3 razy niższa. Wniosek jest po prostu jeden: nie ma popytu na testy PBC. I tak jak mówiłem: zarząd niech nie pokazuje wielkości rynku klasycznych wolnych testów AST, tylko rynek testów szybkich. I wtedy się przekonamy.
Rynek szybkich AST jest tak potwornie mały i tak skąpy, że uzyskanie strumienia przychodów uzasadniającego potężną transakcję M&A (jak tu piszą trolle: 500 mln) jest totalnym totalnym odklejeniem od rzeczywistości. Discord mnoży sobie 100 dolarów za test przez setki pacjentów dziennie na jednym urządzeniu. Raporty finansowe z USA (ten powyższy i inne, bo są i inne) są brutalne i pokazują, że w realnym świecie szpitale robią 0,6-1 test dziennie na jednym urządzeniu.
W tym raporcie są dokładne liczby i wyliczenia, że się to spółce Acc nie zepnie i tak też się stało. Jednak zanim padli, minęło 7 lat. Jechali tyle lat na wierze, że w końcu coś się uda, a także na tym, że jakiś mizerny strumień przychodów był. Za to zadłużenie ciągle narastało i dopiero, jak niemożliwa się stała jego obsługa, to wszystko padło.
Także znaki były wcześniej, a realizacja zagrożeń nastąpiła dużo później. Statek długo płynął siłą rozpędu. I dlatego zdaje się trollom tutaj, że moje doniesienia nic nie znaczą, bo nie ma potwierdzenia w spadku kursu. One będą znaczyć, ale dopiero wtedy, jak nastąpi realizacja ponurych prognoz. Wtedy w jeden dzień będzie -50%, bo wszyscy będą wiedzieć, co znaczy jedna zrealizowana ponura prognoza. Będzie znaczyć potwierdzenie wszystkiego, co jest tutaj napisane. Domek kart się rozsypie po zdmuchnięciu jednej karty.