Jeśli pytasz o moje nadzieje, to uważam, że przyszłość spółki jest świetlana, bo mam sporo tych akcji :)
Jeśli pytasz o moją ocenę stanu obecnego spółki i jej perspektyw, to nawet bez posiadania akcji odpowiedziałbym chyba podobnie, bo jestem przekonany, że to dobra spółka, zdywersyfikowana, z dużą poduszką finansową, ze świetną infrastrukturą, z wysokowykwalifikowanymi pracownikami, z wielkim potencjałem.
A jeśli pytasz o jej przyszłą wycenę giełdową i co zrobi główny akcjonariusz, tutaj mam mniej pewności. Jakieś ryzyko brudnych zagrań widzę, choć jeszcze nie umiem wskazać jakich. Opieram się tu tylko na doświadczeniu przeszłych posunięć "familii". Gdyby głównemu akcjonariuszowi (może będziemy się posługiwać skrótem: "głównak", co?) zależało na adekwatnej wycenie giełdowej, mieliby inną politykę informacyjną, nie byłoby takiego skrajnego minimalizmu i dyskrecji, nie wykłócaliby się, że danej pozytywnej informacji nie są prawnie zobowiązani podawać - jak to jest teraz. Być może to się zmieni, na jakąś zmianę w tym względzie liczę.