Dnia 2021-01-05 o godz. 23:17 ~joshep napisał(a):
Mimo to nie doczekałem się pomocy ani od prokuratury ani knf, rzecznika czy innych instytucji państwowych, mimo że mam twarde dowody że zostałem oszukany.
Fajna bajeczka joshep, aż prawie się popłakałem, tylko, że ze śmiechu. Zwłaszcza z tych "twardych dowodów".
Kiedyś zdarzyło mi się popełnić pracę w dziale reklamacji banku. Mieliśmy czasem klientów, którzy mieli właśnie takie "twarde dowody",że ktoś ich okradł. Szli tak w zaparte, że nawet skonfrontowani z zapisem monitoringu z bankomatu, na którym wyraźnie było widać ich śliczną buźkę jak sami wyciągają "skradzioną" kasę potrafili dalej twierdzić, że to nie oni, tylko złodzieje podstawili sobowtóra. Różne są teorie dlaczego ludzie tak robią. Wyparcie własnej odpowiedzialności to ważna rzecz dla zachowania zdrowia psychicznego. Inni bali się żony czy męża i ten strach pchał ich do zaprzeczenia.
Życzę Ci powodzenia w zmaganiach z własną psyche bo Twój post wyraźnie świadczy o tym, że jeszcze tego nie przepracowałeś.
No chyba, że robisz sobie jaja i z nudów piszesz tu głodne kawałki. W takim wypadku gratuluję inwencji.