Zachęcony kolejnym napadem personalnym poświęciłem jeszcze trochę czasu na przeczytanie kilku wątków i jestem pod wrażeniem.............................................
Pozwolę sobie rozrywkowo wtrącić post konkurencyjny dla swoich wcześniejszych.
:D :D :D
Nie umiem jeździć na nartach, a już na pewno nie na lodowcach. Siedzę na d... i ciągle nerwowo sprawdzam kurs akcji. Otrzymuję pensję od wiadomego zarządu. Jestem zatrudniony na etacie literata. W firmie specjalnie stworzono takie miejsce pracy, chociaż księgowa się czepiała. To oczywiście wskazuje, że kondycja finansowa firmy jest znakomita - kogo w dzisiejszych czasach stać na luksus zatrudnienia literata?
Czytelnikom mojej twórczości rozrywkowej pozostawiam wybór satysfakcjonującej ich opcji.
Jak widać jestem podłym kłamcą i oszustem. Jedna z wersji musi być fałszywa. Może nawet obie.............
Pozdrawiam serdecznie i z rozbawieniem.