Do mnie to pytanie czy do kogoś innego? Zakładam, że do mnie. Jeśli założyć, że teza postawiona w Twoim pytaniu jest prawdziwa i od "dawna zastraszam", to zwróć uwagę, że kurs poleciał ostro w górę. Tak więc w tym wypadku trzeba by to nazwać nie zastraszaniem, a trafnym przewidywaniem przyszłości. (mówię o okresie po wynikach za II kwartał, bo do tego czasu uważałem, że jesteśmy blisko punktu zwrotnego, niestety poszło nie w tą stronę)
Odpowiadając na Twoje pytanie: piszę co myślę, interpretuj to jak chcesz.