Zawodowcy się nie boją tylko oceniają ryzyko. Holender zajmował się łódkami, czyli tym na czym się znał. Jego rezygnacja musi mieć inne podstawy. Może to być wariant z ostrą restrukturyzacją. Jednoosobowy zarząd, zwolnienia części załogi ( nadmiarowej), totalna kontrola kosztów, może sprzedaż nieruchomości ( częściowa), a może nowi ludzie będą mogli ustawić to w kilka lat.
Pozostaje czekać, ale czekanie może być b. długie- liczone w latach.