Dzień dobry,
Panie TenTego zupełnie nie zrozumiał Pan kontekstu mojej wypowiedzi.
Nie wypowiadałem się na temat słów „Elektrim wróci na giełdę ale nie jako wydmuszka”, gdyż nie ja byłem ich autorem.
Na ten temat wypowiadałem się tutaj już dawno, w kontekście obowiązujących przepisów prawa krajowego jak i europejskiego.
Natomiast, wypowiadałem się o Pańskich słowach w tym wątku jak i w innych wcześniejszych z których wynikało, że Pańskim zdaniem odwołanie p. Solorza z funkcji Rady Nadzorczej zamyka temat jego ewentualnej odpowiedzialności i teraz to jesteśmy w czarnej…cytując. Bo to jest głupota....
Natomiast, w przeciwieństwie do Pana interesuje mnie przede wszystkim ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności karnej wszystkich osób które przyczyniły się do ewentualnego pomniejszenia majątku Elektrimu.
Dla mnie, w tym momencie pieniądze nie są już tak istotne (zresztą, straciłem ich o wiele więcej zbierając dokumenty niż zapłaciłem za akcje) Powrót Elektrimu na giełdę, w mojej ocenie, również nigdy nie nastąpi.
Trzeba być naiwnym, aby mieć na to jeszcze nadzieję. Upłynęło 18 lata od momentu opuszczenia giełdy przez Elektrim S.A. i nawet ostatnio usłyszeliśmy, że to była nasza niezależna decyzja biznesowa wg pełnomocnika GA w odpowiedzi na artykuł w Onet.
Jeszcze raz to powtarzam… to nie są tacy ludzie którzy chcieliby się czymkolwiek podzielić nawet jeśli komuś się to słusznie należy.
W konsekwencji, jeszcze raz bez kontekstu:
Rezygnacja/Odwołanie z funkcji członka Rady Nadzorczej lub Zarządu nie ma absolutnie żadnego wpływu na ewentualną odpowiedzialność karną jej członka za popełnione przez niego czyny karalne w okresie sprawowania przez niego tej funkcji …
Nawet , jeśli otrzymał tzw. skwitowanie z podejmowanych działań ze strony WZA…
Inaczej mówiąc, można działać dalej.....