Kto wie może tu jeszcze wejdę z pieniędzmi ... ale musze zobaczyć ze coś się zmienia. Jeśli Moritzowi zechce się kiedyś popracować nie tylko dla siebie rodziny i znajomych ale też dla dobra firmy a zwłaszcza jej akcjonariuszy to nie wykluczam ze tu zawitam. Na razie widzę że on się dobrze bawi... i wszystko ma gdzieś .. Kiedy następne regaty na jeziorze a może wyścig kolarski wokół ? Brrr co za czasy żeby tak wszystko olewać.