Ja też się dziwię temu co się dzieje.
Ludzie i instytucje kupują obligacje z ujemna stopą zwrotu (nie u nas jeszcze), a tu mamy firmę, która od
lat wypłaca sowitą dywidendę, która od roku praktycznie nie rośnie, a nawet spada.
Obecnie niby ma wypłacić (nie zatwierdzone) te 0,36 zł i ma dobre wyniki za I kwartał.
Wzrost kursu w granicach błędu i jeszcze spada.
O co chodzi???
Koś pozbywa się potężnej transzy akcji, czy po prostu łuskanie pojedynczych akcjonariuszy w polowaniu z nagonką.
Tylko na zdrowy rozum.
Jeśli ktoś kupi teraz po 3,60 zł za akcję, to za kilka miesięcy (nie za rok) będzie miał stopę zwrotu 10%!!!
Zakładając pożądany zysk 5%, wartość akcji to 7,20 zł i w zasadzie nie należałoby taniej sprzedawać, bo po co.
Chyba żeby obrócić i na kursach bezpiecznie zarobić.
Teraz kolejny etap, to czekanie na zatwierdzenie dywidendy.