Dnia 2012-08-10 o godz. 12:06 ~antylogik napisał(a):
> No cóż, wywołany do odpowiedzi informuję:
Spółki : Food
> Export, LD Holding, Mega Sweets, TOLAK, Pilski Rynek
> Hurtowy - czy słyszałeś żeby zgłaszały wnioski o upadłość
> albo chociaż o program naprawczy?
Nie, JESZCZE nie słyszałem, ale to nie znaczy na razie nic.
I póki co, nie mieszajmy samego Bomi z aktywami w spólkach zaleznych, bo nie wiemy, co kto z nimi tam planuje i na jakich warunkach istnieją.
Z samym Tolakiem i BDF długo ukrywano cenę i do dziś nie są znane warunki umowy.
Nie wiem, czy dają sobie świetnie radę. W każdym razie maja bomigarb.
Ten sam, który zdołował rabat.
Ale w to nie wnikam i przyjmuję, że jest OK, jak piszesz.
Wartość aktywów BOMI na dzień 31.03.2012 w
> jednostkach zależnych to 572,162 mln zł.
To było pół roku temu. Aż pól roku temu.
Cena bomi tez była inna i o bankructwie tylko ja pisałem... ;-D
Nie wiem, jakie są wartości rzeczowych na dzień dzisiejszy, ale decyzja nadzorcy odnośnie nieruchomości daję już do myslenia i włącza lampke ostrzegawczą.
Wartości aktywów bomi w ostatnich miesiącach topniały w oczach.
A nieruchomości ZADNEJ nie sprzedano.
Nie przyjmuj więc liczb w księgach za punkt wyjscia.
Porónałbym to do stopniałej kapitalizacji bomi.
Całość zobowiązań z rezerwami to niekoniecznie 330,466 mln. zł.
Teraz moze być wiecej, duzo więcej.
Twierdzisz, że nie zachodziły przesłanki do zgłaszania upadłości, i jedyną
> przyczyną dla której zostało to zrobione była utrata
> płynności wobec odmowy dalszego finansowania spółki przez
> banki.
Pytanie brzmi - DLACZEGO BANKI mimo aneksów, jednak odmówiły finansowania bankruta? Winisz banki za przyczynę bankructwa? Ja uważam decyzję banków za skutek nieudolności i niekompetencji zarzadów.
Zwłaszcza za czasów rRmanowskiego, choc i Jesionowski też ma chybaswój udział.
Nie wiem, czy banki zgodzą się na redukcję zadłużenia, czy jednak wymuszą likwidację i sprzedaż majątku. Upadłości likwidacyjnej wciąż nie wykluczam.
I to z jednego praktycznego wzgledu - NAJSZYBCIEJ wyjaśniłąby sytuację i wartość bomi.
I dopiero wtedy okazałoby sie, kto jest zainteresowany pomocą, a kto przejeciem za grosze.
Nowe emisje dotąd nic nie załatwiły, spólka jest w rozsypce i wciąż bez pomysłu na siebie. Zamiana części zobowiązań na akcje nowej emisji jest mozliwa i wciąż prawdopodobna, ale kto na niej najbardziej skorzysta. I co zrobiono z poprzednimi emisjami? Na co je wykorzystano?
Pytasz dlaczego więc miałoby nie dojść do układu?
IMO - bo bomi jest w sytuacji, ze niczym nie moze zagwarantować wywiązania się z układu. Jeśli nie pojawi się jakis branzowy, samo bomi z obecnym zarzadem i strategia działania nic nie zdziała i nie zarobi na swą działaność, a tym bardziej na zobowiązania układowe.
To wciąż równia pochyła.