A ja myslę inaczej: nie zadnego umiejetnego skupowania akcji.
jest raczej usiłowanie ich umiejętnego ich wywalania i stad podpbitki i podawanie tlenu kursowi.
Zaczynam tez powątpiewać w emisję.
I czegokolwiek, co mażna nazwać sesnownym ratowaniem bomi.
Zgadzamy się natomiast w tym, ze czas jest najwiekszym wrogiem bomi.
I upływa...