Zacznę od tego, ze dziwię się i nie podoba mi się to, iż niejako razem, w tym samym czasie nie rozstrzygnięto losów rabatu.
Gdybym układał teorię spiskową - połączyłbym to w jednym dniu.
IMO - moze potrwać...
Zaś za kluczową sprawę uważam tu wzajemne zobowiązania między bomi i rabatem.
Od tego zależy restrukturyzacja bomi i odzyskanie kasy przez rabat.
Skoro nie dogadali się wcześniej, ktoś kogoś moze tu trzymać w szachu.
A ze w rabacie Jesionowski chyba rządzi tak jak w bomi, stąd nie wierze w zgłoszenie wniosku o likwidację centrali rabatu.
To oddzielny organizm, który chetnie chyba odseparowałby sie od bomigarbu.
Ciekawi mnie tylko, kto kogo i jak chce tu wyssać z kasy.