Ok, masz czyste prawo uwazac mnie za naganiacza, za podbieracza przed odpalem, za kokokolwiek tylko chcesz.
Ale wyjaśnij mi jedną jedyną rzecz - dlaczego wszyscy tu na tym forum mieszają mnie z błotem, nazywają czlonkiem spoldzielni gdy tylko piszę cos złego na Mewę, opluwają mnie, a jesli wzywam ich do dyskusji na MERYTORYCZNE fakty, ktore można znaleźć w raporcie to nagle zapada glucha cisza?
Bo tak jest latwiej prawda? Te fakty z raportu tak kłują w oko, że lepiej kogoś zbesztać niż dopuścić do siebie myśl, że z tą kasą w spółce naprawde jest tragicznie.
Czyzby każdy tutaj mial świadomość, że sytuacje Mewy jest po prostu padaką gieldową, ale nikt nie mial odwagi tego przyznać sam przed sobą nawet. i ratował swoje marzenia rekompensując sobie gorycz prawdy na mnie?
A już prawdziwy smiech wywoluje u mnie stwierdzenie, że ja zmyślam i wypisuję sobie te rzeczy nie wiadomo skąd :D
Tak panowie, to że kolejny raz robią was w konia i przesuwają splate MSX a z drugiej strony poiżyczają od majtasów pieniadze by ratowac biezącą dzialalnośc, to czywiście moja wina :D
To mnie zadziwia dokumentnie - fakty o których piszę, są niepodważalne. Podważalne natomiast jest myślenie życzeniowe i wieszczenie odpałów na 20gr i inne kosmosy.
Ale tutaj nikt nie ma odwagi popisać o tym, co niepodważalne.
Liczy się tylko kosmos.
Niepojęte.