Wiesz co, też tak myślałem, ale jak patrzę co wyprawiają od jakiegoś czasu na arkuszu, jak truchtają w tą i z powrotem, jak brutalnie paluja popyt (dystrybucja tak nie wygląda) oraz w jakich interwalach odbywają się kolejne pałowania, to jestem obecnie zdecydowanie bliższy przekonania że tu już do wakacji się zadzieje. Te pałowania też nie są przypadkowe bo chodzi o całkowitą kapitulacje popytu. Chodzi o zniechęcenie, zobrzydzenie, wyzucie z wszelkich nadziei na sukces Spółki. Zobacz - przy kolejnym dobrym komunikacie jak kurs znowu nie idzie, i znowu w ryj, i tak raz za razem i jeszcze zamek na czerwono, to każdy z jakimkolwiek wątpliwościami odda w końcu akcje i powie że ma tego dość, stwierdzając że jak po dobrych komunikatach nie pójdzie to nigdy nie pójdzie albo że to w takim razie muszą być jakieś "trupy w szafie" Spółki! Tylko cierpliwość i wiara w produkty Spółki!