Witam
Jako (jeszcze) pracownik warszawskiego Bomi,od dłuższego czasu przeglądam te forum.
Może to zabrzmi dziwnie ale czesto wchodziłem tutaj by zdobyc jakieś informacje na temat firmy w której przyszło mi pracowac ponad 3 lata.
Po zmianie zarządu pod konieclutego,w sklepach zapanowała panika.
Każdy zadawał sobie pytanie - który sklep polegnie nastepny
Jak widac z perspektywy tych paru miesiecy,widac ze kilka odpadło, nawet"jupiter" który mieli zamykac od kilku lat,nowa ekipa uporała sie z tym w tydzień.
Dezorientacje pracowników potegował fakt ze nowa ekipa nie przedstawiała żadnego info obrazującego faktyczną kondycje firmy oraz plany
Moge zrozumiec ze ja jako szeregowy pracownik nie powinienem oczekiwac takich informacji,ale brak wiedzy dotyczy wszystkich pracowników,bez wzgledu na to, czy to kasjer czy kierownik.
Finał jest taki że z dniem dzisiejszym połowa pracowników dostała wymówienia (to ci którzy mieli umowy na stałę) a druga połowa czeka na swoją kolej (umowy na czas okreslony - które można rozwiązac z dnia na dzień) około 31.08
Tym optymistycznym akcentem chyba pożegnam sie z forum bo raczej nic sie nie zmieni(a napewno już nie na lepsze)
Szkoda mi tylko ludzi(którzy utracili swoje pieniądze (w projekcie Bomi)
Myśle że wszyscy jestesmy przegrani,Wy starciliscie pieniądze,my (pracownicy) miejsce pracy
Podziwiam osoby które piszą--->"jutro jazda" "nadchodzi up" "w koncu sie odkujemy"
Życze tym osobom (i nam ) by ich słowa znalazły potwierdzenie
Niestety wiem równiez ze to niemożliwe
Pozdrawiam
Jeszcze pracownik Bomi