Szanowny Kolego,
Jeśli inwestuje się na giełdzie to trzeba znać przynajmniej w pewnym zakresie KSH i ustawę o ofercie (ja się w tych kwestiach specjalizuję), żeby podobnych nieuzasadnionych obaw nie wyrażać.
Zanim zdejmą spółkę z giełdy, zgodnie z art. 91 ust. 6, musieliby jeszcze raz ogłosić wezwanie. Cena w nowym wezwaniu (ogłoszonym wkrótce po zakończeniu obecnego) nie mogłaby być niższa od obecnej ceny wezwania, a pewnie musiałby być wyższa, bo przy obecnej cenie na giełdzie za 1 m-c średnia ważona z ostatnich 3 miesięcy przekroczy 18,80.
Co do rozwodnienia, to zakładając nawet emisję z wyłączeniem prawa poboru, nie chcąc się narazić na zaskarżenie uchwał, będą je musieli robić po cenie emisyjnej równej przynajmniej obecnej cenie wezwania. A to nie byłoby dla mnie wcale niekorzystne. Stąd zagrożenie znikome. Potencjalna korzyść w ciągu najbliższych tygodni jest za to istotna. Zatem niewiele ryzykując mogę bardzo dużo zyskać.
Pozdrawiam,
Krzysio