Dlatego, że gdyby zaczął się tym chwalić to od razu byłoby jasne, że to zabieg PRowy...
O takich rzeczach się nie mówi, bo prezes wie że akcjonariusze czytają raporty (ci poważni) i z nich wszystko wynika.
Nie bądź naiwny jak dziecko.
Argument z tym, że ktoś w jakiejś spółce ma nieprzyzwoicie duże wynagrodzenie raczej nietrafiony, bo co z tego ma wynikać? To, że część prezesów zarabia zdecydowanie za dużo to znana prawidłowość, ale co ma do tego niewypłacanie sobie pensji w ogóle?
Gdyby Wieczorek ustanowił sobie niewygórowaną pensję to mialo by to znaczenie dla kondycji spółki?
Nie. Nie miało by żadnego. Dlatego jest to zwykły zabieg, właśnie po to żebyście teraz pisali że prezes ma klasę.
Powtarzam, nie ma w tym nic strasznego, ale to naprawdę nic nie znaczy, a już na pewno nie świadczy o niespotykanej szlachetności prezesa. To jest biznes. Pamiętajcie o tym