Tworzymy całkiem interesujące forum. Umiemy się spierać. Mamy różną wiedzę, doświadczenie i kapitał. Różni nas ocena sytuacji i opinia o oczekiwanej wycenie. Proszę oderwijmy się na moment od bieżących notowań, a spójrzmy generalnie na zachowanie kursu w określonych okolicznościach. Najważniejsze dla tropienia przekrętów są związki przyczynowo-skutkowe. To jest clou sprawy i sprawdza się zawsze w 100% (tych spraw które wygrałem). Opisaliśmy dziesiątki przypadków, które zwyczajnie wyglądają na ustawki, pakietówki. Ale oderwijmy się też od długiej historii. Spójrzmy tylko na ostatnie dni. Giełda wycenia przyszłość tak? To sprawdźmy.:
Dzisiejszy kurs o niemal 60 milionów PLN niżej wycenia spółkę NEWAG niż w chwili potwierdzenia informacji o wygranym wielkim przetargu w Sofii. Wcześniej kurs nie ruszał się, bo tłumaczyliśmy to sobie brakiem oficjalnego potwierdzenia wygranej. Wygrana nadeszła już po wynikach półrocza i po objaśnieniu przez Zarząd sprawy Leo. I wreszcie potwierdzenie nadeszło. Kurs wzrósł na 90 minut by zostać natychmiast zdławionym, poniżej ważnej technicznie bariery 16,50. Co takiego złego stało się między dniem publikacji informacji o Sofii, a dniem dzisiejszym, co dotyczy spółki, aby przecenić ją o 60 milionów? Mam!!!! 11 września otwarto oferty w Opolu i NEWAG złożył najkorzystniejszą...
Giełda wycenia przyszłość? Na NEWAGU? NIE to kolejna zagrywka psychologiczna (pamiętacie opinia psychologa społecznego), która ma zniechęcić popyt i wywołać podaż typu: choćby Newag wygrał kolejne przetargi i tak nie wzrośnie, WON z Newagu na inne papiery.... a jak nie, to uruchomimy Wam SL i sami odbierzemy Wam papiery i nadzieję. (patrz "Sztuka prowadzenia wojny")
Macie oddawać za tyle ile jest, bo tak to "auto" wycenia niewidzialna ręka rynku, a to i tak okazja bo z AT przecież wynika, ze a czarna świeca straszy. itd., itp.
Nie trzeba być Leo, aby manipulować kursem. Są inne metody. Dlatego Zarząd poinformował KNF i Prokuraturę w kontekście Leo, tylko moim zdaniem Leo jedynie przyspieszyło podjęcie decyzji i pozwoliło dobrze uzasadnić wniosek. A, że sprawa jest rozwojowa...
Głowy do góry, lub jak ktoś tam stwierdził "pomidor" :)