Od paru miesięcy co jakiś czas z zysków z innych spółek kupuje po kilkaset sztuk. Niedługo uzbiera się pół procenta w kapitale, za który zapłacę pewnie poniżej 15.000 zł. Jak tak dalej pójdzie to w przyszłym roku będę miał kilka procent w kapitale :0
Może by się tak zrzucić i wezwanie zrobić na całość kapitału. Ktoś chętny? Cała spółka jest warta mniej niż przeciętna cena domu jednorodzinnego w Warszawie. Pewnie zaraz ktoś to dostrzeże - można byłoby zrobić coofunding i coś zarobić przy niskim ryzyku
Przy wykupieniu spółki mamy dwie opcje:
1. Doinwestowanie i wyprowadzenie jej na prostą
2. Upadłość - zrobiona z pomyślunkiem - zarobiłoby się kilkanaście-kilkadziesiąt procent
Co myślicie. Risk/reward ratio na bardzo atrakcyjnym poziomie