Trzecia opcja - alternatywnie do upadłości podrasowanie trochę niskim kosztem (malowanie trawy na zielono) i sprzedaż innemu podmiotowi - (uchwała o dematerializacji, pozyskanie finansowania zewnętrznego, negocjacja czynszów w galeriach, krótka restrukturyzacja - max 12 miesięcy) i sprzedaż innem podmiotowi z zyskiem 100%
Bez mniejszościowych akcjonariuszy nie da się ściągnąć z giełdy spółki - zablokowane zostanie to w sądzie na 3 do 6 lat. Sądy orzekają w tej kwestii raczej jednomyślnie i niepozwalaną na wycofanie spółki z giełdy wbrew mniejszościowym akcjonariuszom. Dlatego trzeba było to zrobić z mniejszościowymi akcjonariuszami
Jest to spółka - nie ryzykujemy własnym majątkiem, ryzykujemy tylko zainwestowanym kapitałem. Wystarczy 200 osób po 16.000 zł lub 100 osób po 32.000 zł lub 50 osób po 64.000 zł etc. ).
Moim zdaniem idzie z tego wyciągnąć pieniądz. Jeśli większościowy się nie zgodzi, to będzie miało tylko pozytywny wydźwięk dla kursu i mimo, że się nie zgodzi może uda się kupić trochę freefloatu w dobrej cenie.
Kto zainteresowany?
Uważam, że warto - szczególnie dla mniejszościowych. Jeśli tego nie zrobimy to ryzykujemy, że upadłość zgłosi większościowy i sam na tym zarobi. To jest największe ryzyko w tej spółce. Ryzyka zdjęcia z giełdy nie ma, ryzyko zamrożenia kapitału jest relatywnie niskie - w krótkim horyzoncie czasowym można byłoby przeprowadzić upadłość lub sprzedać spółkę innemu podmiotowi