Tyle akcji obróciło się w pakietówkach w ostatnim pół roku. Jeśli przyjmiemy, że ok. 650 k akcji obróciło się dwa razy, raz sprzedane do zaparkowania i następnie odebrane przez członków zarządu pod koniec ub, roku, to nadal nie wyjasniona jest sprawa ok. 700 k akcji. Kto je sprzedał, a przede wszystkim, kto je kupił.
Jeśłi okaże się, że i te ok. 700 k akcji kupili członkowie porozumienia, wówczas w ich portfelach powinno być ok. 27% akcji. W ten sposób kwestia władzy w BBI zostanie ostatecznie rozstrzygnięta. To byłaby fatalna informacja dla pozostałych akcjonariuszy, ponieważ - tak uważam - model biznesowy będzie kontynuowany, a polega on z grubsza na tym, że prezes z kumplami załuża nieustannie spółkę, żeby realizować drogie i dłygptrwałe projekty, dzieki czemu może on sobie i kumplom wypłacać rocznie miliony złotych w sumie tytułem wynagrodzenia. Poneważ projekty sa kosztowne i długotrwałe, a spółka finansuje się długiem (obligacje), to na koniec dla akcjonariuszy nic nie zostaje z zysków.
Jeśli ktoś wierzy, że z zysków Konesera akcjonariusze zobaczą więcej niż ok. 8 mln złotych, ten może się srodze rozczarować. Prezes i kumple nie mają najmoinejszego powodu, żeby wypłacac dywoidendę, mają za to obowiązek spłacać zobowiązania, a dodatkowo, dbając juz o także własne kieszenie, wypłacać pensje zatdrudnionym. Dodatkowo prezes i kumple chca kontynuować inwestycje, drogie i kosztwone, które uzasadniają ich własny byt i miliony wypłacane z kasy spółki tytułem wynagrodzenia zarządu. Czy ktoś z was sądzi, że zarząd, gdyby było to w ogołe możliwe, a nie jest, wypłacił dywidendę w wysokości kilkudziesieciu milionów złotych, zeby nastepnie o taka sama kwote zwiększyć zadłużenie obligacyjne, by prowadzić projekt RT i PS? Przeciez prezes i kumple nie mają żadnej gwarancji, że znaleźliby sie obligatariusze, którzy objęliby noqwe emisje. Już obecnie spółka może wyemtiowac obigacje na w sumie 70 mln złotych. Gdyby spółka wypłaciła np. 70 mln złotych dywidendy, wówczas o tyle musiałaby zwiększyć emisje obligacji, czyż nie? Policzcie sobie, jaka byłaby wtedy relacja długu do aktywów i zastanówcie sie, ile musiałby zaproponowac prezes potencjalnym obligatariuszom rocznie, żeby w ogóle chcieli rozmawiać o objeciu nowych obligacji. Już teraz zakłdam, że prezes bedzie musiała dać obligatariuszom 10% rocznie, żeby objeli obligacje za kilkadziesiąt milionów złotych. Popatrzcie na oprocentowanie innych obligacji korporacyjnych i odpowiedzcie sobie na pytanie, czy inwestorzy mają duże zaufanie do umiejetności prezesa i kumpli.
Zaufanie nie miał prawdopodobnie p. Radziwiłł, który sprzedał posiadany pakiet ze stratą. Jak była ona duża, każdy może sobie oszacować, patrząc, kiedy pojawil się on w spółce i ile wtedy kosztowała akcja na rynku.Czy fundusze mają zaufanie do cżłonków zarządu? Szczerze w to watpie, wszak tamtejsi analitycy nie mogą nie widziec tego, co widzi p. Radziwiłł, który akcje sprzedał. Czy możemy spodziewac się wyprzedaży akcji przez fundusze? Ja uważam, że jest to wielce prawdopodobne, gdyby okaząło sie, że nie ma żadnego nowego akcjonariuusza z którym mogłyby one doprowadzic do zmiany władzy, do sprzedaży aktywów i likwidacji spółki, która faktycznie słuzy tylko temu, zeby prezes i kumple mieli lukratywne miejsca pracy. temu i niczemu innemu, wszak pozostali akcjonariusze nie maja z faktu posiadnai akcji niczego poza troskami i zgryzotami.
Jeśłi członkowie zarzadu kupili ok. 700 k akcji od nie wiadomo kogo, to warto przypomnieć, ze przez lata kurs był utrzymywany na bardzo niskim poziomie. Kto przczyniał się do spadków kursu? Sprzedający akcje, równiez ci rozczarowani fatalnym zarzadem. A czy brak skupu nie przczyniał się do spadków kursu? Pisałem o tym wielokrotnie, że brak skupu wykorzytuje ZGI, która akcje skupuje za grosze, a potemn sprzeda je w ew. wezwaniu lub na przykład członkom zarządu. Czy tak jest/będzie? Okaże sie niebawem. Realcja wolumenu obrotów do skupu akcji od listopada 2019 roku wynosi: 6 239 667 do 1412 akcji. Czy ktokolwiek przy zdrwoych zmysłach i dobrej woli może powiedzieć, że prezes realizuje uchwałę WZA w sprawie skupu ,aks. 1,6 mln akcji za maks. 8 mln złotych? :)
Jeśli nie dojdzie do znaczących zmian w akcjonariacie, a udział członków poropzumnienia w akcjonariacie zwiększy się do ok 27%, to czy zapali się wam w głowie czerwona lampka, a moje spekulacje okażą się zasadne i słuszne?
Taka jest moja spekulacja:)