Wracając do pytania w pierwszym wątku : uważam, że jak najbardziej można kwestionować wszytko powołując się na błędy formalne. Ciekawe, jaki mógłby być błąd w tym wypadku? Może brak umowy pisemnej z brokerem ? Trochę mąci sprawę fakt, że inwestor zawierał wiele transakcji, jak rozumiem wpłacał, wypłacał (?) przez co najmniej rok i mu błąd nie przeszkadzał. Może nie był świadomy ? A co do siedziby brokera w innym kraju. To utrudnia, ale nie skazuje od razu na porażkę. Można przecież skorzystać z pomocy prawnej adwokatów w kraju brokera, bezpośrednio lub za pośrednictwem polskiego adwokata. ( dodatkowo parę tysięcy funtów).
Można też podać brokera zagranicznego do sądu w Polsce, bo przecież transakcje zawierano na komputerze w Polsce :-)). Ciekawe co sąd na to :-)) Generalnie można się procesować, ale koszty będą spore i efekt niepewny.
pozdrawiam
PS. mała_mi: proszę pisz na forum jak się sprawy mają. Zwróć uwagę, ze też są bardziej kompetentne fora.