A ja myślę, że nie bedzie tsunami. Moze im nawet coś tam doloza za chyba 2011 bo przeciez od 2012 wdrozyli nowe procedury, poza tym Data nie będzie odcieta od finansowania jak Action, bo gliwny akcjonariusz bedzie ja ratował ma kupę kasy jak coś pizyczy z funduszu gotowkowego.
No wiesz Pan. Skoro leci na pysk od trzech lat, wieści złe, dywidendy dwa - trzy razy mniejsze niż spadki, to chyba można się trochę denerwować??
Bacz Pan, że przy rekordowym oprocentowaniu bankowym (1%), wartość spółki liczona na podstawie dywidendy (0,39 zł) trzeba szacować na 39 zł/sztuka.
Zakładając nawet, że dywidenda będzie o połowę niższa (20 gr), dodając ryzyko (3%), w tym dodatkowo skarbówki (1%), wartość akcji powinna wynosić 4,00 zł za sztukę. A akcje chodzą po 2,10 zł.
Zatem coś jest nie tak. Mocno nie tak i to niepokoi.
Oczywiście sprzedawać nie ma co, w takiej sytuacji, bo możliwe odzyskanie 20-30 gr, a strata może ze 2-3 zł.
Jak jest, będziem wiedzieć po propozycji dywidendy.
A, i jeszcze jedno. Możliwe jest, że od 2018r. będziemy mieli przez jakieś 3 lata (do kompletnego załamania gospodarczego) "jednolity podatek", który obejmie również dochody z dywidendy i w ogóle giełdy. Dla niektórych to może być 40-50%. Wiedząc to, co więksi akcjonariusze mogą chcieć wycofać kapitał, wywieźć go, lub w ogóle wyjechać na wakacje. Do tego jeszcze likwidacja OFE na horyzoncie. Więc to może być powodem spadków.
Dnia 2016-10-19 o godz. 17:27 ~Fox napisał(a): > No wiesz Pan. > Skoro leci na pysk od trzech lat, wieści złe, > dywidendy dwa - trzy razy mniejsze niż spadki, > to chyba można się trochę denerwować?? > > Bacz Pan, że przy rekordowym oprocentowaniu bankowym (1%), wartość > spółki liczona na podstawie dywidendy (0,39 zł) trzeba szacować > na 39 zł/sztuka. > > Zakładając nawet, że dywidenda będzie o połowę niższa (20 gr), dodając ryzyko (3%), > w tym dodatkowo skarbówki (1%), wartość akcji powinna wynosić 4,00 zł za sztukę. > A akcje chodzą po 2,10 zł. > > Zatem coś jest nie tak. > Mocno nie tak i to niepokoi. > > Oczywiście sprzedawać nie ma co, w takiej sytuacji, bo możliwe odzyskanie 20-30 gr, a strata > może ze 2-3 zł. > > Jak jest, będziem wiedzieć po propozycji dywidendy. > > A, i jeszcze jedno. > Możliwe jest, że od 2018r. będziemy mieli przez jakieś 3 lata (do kompletnego załamania gospodarczego) > "jednolity podatek", który obejmie również dochody z dywidendy i w ogóle giełdy. > Dla niektórych to może być 40-50%. > Wiedząc to, co więksi akcjonariusze mogą chcieć wycofać kapitał, wywieźć go, lub w ogóle wyjechać na wakacje. > Do tego jeszcze likwidacja OFE na horyzoncie. > Więc to może być powodem spadków.
Amen! Podpisuje się pod tym. I jeszcze pytanie. Fox, a jak skomentowałbyś (na razie czysto hipotetyczną!) sytuację, gdyby ogłoszono, ze tym razem dywidendy nie będzie?
Może zbyt skrótowo napisałem, że wykres nie zrozumiał. Chodzi mi po prostu o to po co spędzasz pół dnia aby pisać na forum Daty skoro uważasz, że tutaj może być tylko masakra. No po co ? Jak napisałem na razie straciłem i poczekam. Albo stracę więcej albo i zarobię. Kto bogatemu zabroni :-). Ale jaki jest motyw Twojego działania ? Albo jakieś skrzywienie albo po prostu jesteś zainteresowany papierem i dla Ciebie na razie im taniej tym lepiej. Tyle w temacie.
Dnia 2016-10-19 o godz. 18:29 ~invest napisał(a): > Może zbyt skrótowo napisałem, że wykres nie zrozumiał. Chodzi mi po prostu o to po co spędzasz pół dnia aby pisać na forum Daty skoro uważasz, że tutaj może być tylko masakra. No po co ? > Jak napisałem na razie straciłem i poczekam. Albo stracę więcej albo i zarobię. Kto bogatemu zabroni :-). > Ale jaki jest motyw Twojego działania ? Albo jakieś skrzywienie albo po prostu jesteś zainteresowany papierem i dla Ciebie na razie im taniej tym lepiej. Tyle w temacie.
Ależ zrozumiałem... To ty nie zrozumiałeś... Jedni zbierają znaczki, inni biegają, jeszcze inni chleją, a ja - zarabiając na gpw - lubię obserwować datę i pisać. Ot, mam taki kaprys. Masz z tym problem? cóż, to twój problem... Mnie nie interesuje, czy masz lub zamierzasz mieć datę (lub inna spółkę). Twój cyrk i twoje małpy. A motyw mego działania... - a czy muszę go ujawniać? i właśnie tobie? napiszę ci jak wielu innym - jesteś dla mnie nikim... Jednym z wielu anonimowych forumowiczów zaciekawionych, dlaczego piszę tak wiele... Zauważ, ze jesteś jednym z niewielu, którzy z takimi pytaniami jeszcze wyjeżdżają - musisz być krótko na dacie... Inni mnie akceptują, jakim jestem, lub ignorują... Ty też tak możesz, wybór należy do ciebie. I tyle w temacie...
Ależ oczywiście drogi wykresie Cię ignoruję. Walory na GPW to jedynie jeden z moich aktywów i mogę bez nich żyć. Nie co dzień zaglądam na rachunek a tym bardziej na forum. Inwestycję traktuję długoterminowo - tak, wiem, że to teraz niemodne :-). Z moich obserwacji wynikało, że Data powinna złapać kontrakt z Chińczykami i kilka tygodni później to się potwierdziło. Oni też zanim zawarli deal z Datą zapewne przeprowadzili due dilligence czy firma za chwilę nie padnie rozłożona przez skarbówkę bo byłby to dla nich kwas. Patrzę więc na fundamenty i śpię spokojnie baz napinki, czego i Tobie życzę.
Dnia 2016-10-19 o godz. 21:52 ~invest napisał(a): > Ależ oczywiście drogi wykresie Cię ignoruję. Walory na GPW to jedynie jeden z moich aktywów i mogę bez nich żyć. Nie co dzień zaglądam na rachunek a tym bardziej na forum. Inwestycję traktuję długoterminowo - tak, wiem, że to teraz niemodne :-). > Z moich obserwacji wynikało, że Data powinna złapać kontrakt z Chińczykami i kilka tygodni później to się potwierdziło. Oni też zanim zawarli deal z Datą zapewne przeprowadzili due dilligence czy firma za chwilę nie padnie rozłożona przez skarbówkę bo byłby to dla nich kwas. Patrzę więc na fundamenty i śpię spokojnie baz napinki, czego i Tobie życzę.
I po co tyle o sobie piszesz - kogoś to interesuje?... Wystarczy o spółce. A twa pisanina przeczy deklaracjom o ignorowaniu... Długoterminowych tu wielu, jesteś po prostu kolejnym... Kupiłeś i "musi urosnąć", więc czekasz... No i OK. Nic mi do twych inwestycji, patrz na fundamenty lub elewacje, rób po swojemu i ciesz się zyskami. I trochę logiki oraz konsekwencji, bo często zaglądasz na forum, skoro masz niemal codzienną kompulsywną potrzebę pisania o mnie i do mnie...