a mojo kobito się wścika, że papir wartościowy żem niby kupił, a una żadnego papiru nie widziała i ze jak mi poctom przysla to bede mogl se ino w buty tego papiru napakować, taki on niby wartościowy. oj głupio ta moja baba, głupio, nie to co Mańka.
A u nos na wiosce w łykend był, bo psyjechoł, wielki yn-westor, niejaki Tarmosik. A psyjechoł do nasego guru po rade w co dutki pakować. A nas guru, Waldek Trzepałka powiedzioł mu tak: w Tyfona trza i kuna nie ma lipy. Tak było. A słyszoł to Rysiek Chrapa bo razem z Waldkiem pili.
Dnia 2013-09-19 o godz. 14:19 ~kupiłem napisał(a):
> A nase chopy, z tego co wim, to tam na Tyfonie dzisiej
> stojo i biero z ukrytego. Ale bedo jaja jak wsyćko zbioro.
Baco twoje pisanie działa na mnie jak balsam, pozdrawiam, hej
A do nos przyjechały uny z Tyfona i w nagrode za kitranie papiera każden dostoł nowiuśkiego smarkofona. Każden chłop, baba, dziołcha, stare, młode, wsyćkie. I tera caluśka wioska siedzi po chałupach i gra. I jest spoko.
A nas zespół ludowy "Naremny" pojechoł do Tyfuna, do unych, co by podzinkować za smarkofony. Śpowli i tańcowoli psed prezesami. A uny pokozoły nom magazyny. Panie, pod sam wierch zapakowane smarkofonami. Jak uny to przedadzo to nasa wioska bedzie mioła autonomie na Podhalu. I tyla w temacie.
trza dobirać, trza.... ino s prawej struny trza rwać ile wlezie, a nie cekać az ynwestory bedo chcieli tracić i bedo na lewo zucać swoimi akcyjami. Juz pora rusyć tego słonia pod górke. Ino nie kazdy moze to robić, bo co poniektóre sie jus o pinć procentów łocierajo i nie mogo brać boby za duzo hałasu było i za duzo roboty niepotsebnej. hej
jak Wos sołtys dobiroł to i wiadomo teros cemu nas Mietek łod gaździny co to ma chate za zecko psylecioł terozki pierońsko wnerwiony ze zadnej akcyji nie kupił. Godoł ze stał i stał pod Gubałówko psycajony, ale ze z nikim normalnie nie pogodoł bo syćkie dzieś lotali jakieś nerwowe, a jemu sie lotoć nie chciało. Godoł tez ze na kuniec sesyji polaz kajś i kupił se wrescie tyfunowego smarkofona, bo wceśniej ni mioł i chciał łobacyć o co tyle godki i z cym te akcyje so zezwiązane.
Jak zech go na piwecko zawołoł to mi jesce teroski powiedzioł ze te tyfunowe smarkofuny to lzej kupić niż akcyje łod tych smarkofunów.
a nos Mietek - no tyn co wceśniej nie kupił, tyn Mietek - teros biega po knajpach a syćkim kumplom stawia kolejke. Camu? Bo wcora i psedewcora kupił se wrescie ackyje. Godo, ze moze jesce nie tyle ile by chcioł, ale jus worecek mo. Wceśniej mioł tylko mało sakiewka i nerwowoł się, ze z tej sakiewki to psinco zarobi. A łopowiadał Mietek, jak i to jego kupowanie wyglodało.
Psysoł se pod Gubałówke i myśloł, ze tsa bedzie jak zwykle kajś po kuntach sukoć tych co z sakiewkami casem spedajo. Patsy sie, a tam stojo jacyć wiekso grupo i gadajo a wadzo się niemiłosiernie. I słysy Mietek tylko, co jeden z drugim sie pseksykujo któren wieksy ynwestor jest i ze ten wie lepiej albo tamten. Patsy Mietek a one sakiewkami z akcyjami tyfunowymi stojo. Paru ze tych ynwestorów gado, ze teros to wielki duuup i łuuups na tyfunie bedzie, bo oni to wiedzo i bedo spsedawoć. Gadali nawet ze juz wcesniej spsedawali, jak jesce nizej stało, bo one mundre ynwestory so i wolo mniej stracić niz więcej. Sie Mietek zdziwowoł, patsy się, a kapke dalej stojo inni. Oni zaś gadajo, ze chco kupić do sakiewek, bo zadenego duuups ani sruuu nie bedzie, ze jak wiencej śnigu nasypie to bedzie tsa akcyje tyfunowe mieć i jus. Mietek to tak za bardzo sie nie rozeznał cy oni to tak na dłuzej kupujo cy jak kupio, to za chwile psejdo do tych pierwsych i tez bedo godać, ze oni juz teraz ynwestory i juz bedo spsedawać. A jesce Mietek obacył dwóch innych, co to łokrutnie spracowani wyglodali, łobdarci i brudni byli tyle casu po Gubałówko stali. Oni wory mieli ze sobo coby do worów kupować. Sie ich Mietek spytoł camu jesce nie kupili. Wnerwili sie na Mietka nasego łokrutnie, spetnie zakleli i zaceli pomstować, ze oni wcesniej z worów trochu spsedali coby sybko taniej kupić. No spedać to spedali ino k... nie mogli kupić bo ino paru ze sakiewkami stojało i nie było łod kogo.
No wrescie sie jakiś ruch pod Gubałówko zrobił i sie zaceło zucanie sakiewkami. Ynwestory tym drugim poprzezucali, a między tymi grupami tak pośrodku tych dwóch z workami stało i łapali w locie, a casem to i tak co by ich nie było widać. No i wrescie im powpadało tyle, ile tsa. Mietek się razem z tymi dwoma łod worków ustawił i tez sobie worecek swój podstawił i tych latających sakiewek duzo wyłapał. On spryciaz wielki jest.
Na koniec to on se jesce posłuchał, co ludziska gadajo. Ynwestory dalej nie wiedzieli, co bedo robić, te one drugie co od ynwestorów łodkupili to bardziej wiedzieli. Niektóre juz zaceli myśleć, ze tseba bedzie sybko spsedać, ale wiencej było tych, co godoli, ze nie spsedadzo, bo nie... Une to so chyba te, co chco zarobić. A najlepsi to byli ci z worami. Oni wrescie sie zaśmiewać zaceli i godoli ze chyba sie im gorunc dawał we znaki wceśniej, bo gorunco było i uni nie wiedzieli co robio jak spsedawali. Teros jak łodkupili, to worki po chałupach bedą tsymać i nie pusco bo pseca oni wiedzo, ze akcyje w góre pójdo. A jesce godoli, ze takich z worami to duzo jest i une w ogóle pod Gubałówke nie psychodzo. Jak bedzie pora, to będo psyjezdzać. I ze w zasadzie, to sie nic nie dzieje.
Mietek jak stawioł mi kolejke sie mnie tyz zapytoł kiedy jo był łostatni raz pod Gubałówko. To zech mu łodpowiedzioł, ze pseciez wie, zem kapke do wora tak mniej niz psed dwoma miesiocami kupił i ze łod tamtej pory nie chodze bo worki pełne mom, a spsedawać nie bede. Mietek powiedzioł na to, ze dzisiej to łon sie relaksował bedzie, znacy sie bedzie na swoim smarkofunie groł i jesce sie bedzie licył ile w worek mu wlazło. Ale pod Gubałówke to on dalej chodzić bedzie, bo sie zapowiada, ze wrescie troche tam ludzisków z akcyjami tyfunowymi psychodzi. Nie tych, co majo we worach, ino tych co majo w sam raz zeby był ruch. I bedzie Mietek nas dalej do wora broł akcyje tyfunowe. Takeśmy se za to następno kojelke łobalili. Hej
Ale jaja, dyskusyja rozgorzała ale psycyna to nie gozała.
A u Nos był bo psyjechoł yn-westor Tarmosik, tyn od rózanych zapachów i psyjechoł do Nasego Góru WaldkaTrzepałki i pytoł jak wysoko Tyfon wzleci. Bo Un yn-westor nakitrał taki pakiet w 2009 roku, łod 2,39 złociszy, ze boi sie rozumować w tym temacie. A Un -Waldek, pedzioł Mu tak:
i zeby konspiracyji było zadość, napisoł Mu dwie cyfry na kartecce. I ani jedno cyfra nie była "zero". Cyli 11 oder 21. A to wsyćko słysoł i widzioł Pietrek Pestka bo z Waldkim tedy pili. Hej.
No i so? Pół roka jesteśta s nami. Zacynalim nase pisowanie na wiesne. Calusieńka nasa podhalańsko wioska murym za Tyfunym stoi a akcyji momy tyla napakowane, ze kuna z kazdej chałupy wylatujo uny garściami. I cisa Panocku taka jak makiem itd. A cisa bo Panocku na Smarkofonach u nos wsyćkie siedzo i załatwiajo tematy. A tera Nas Tyfun to po tsy z hakim stoi i ni ma bata bedzie sedł na wierch. Radzilim dzisiej z gazdami i wysło, ze bedziem dobirać jutro z rana. I to łod razu z prawicy a nie jako dzisiej z lewicy, bo dzisiej z lewicy to cinżko było i nie nabralim tyla ila chcielim. Hej.
nos Mietek tes łazi teros ciengiem pod Gubałówka i skubie se s prawej. A dzisiej to z nim śwagier posoł. A ten nos Mietek to sie co raz i bardziej zaśmiewa, jak z akcyjami wraca. Godoł ostatnio, ze te one, co łod nich kupuje akcyje to one jus teras nie godojo, ze so wielkie ynwestory, ino ze so bardzo wielkie ynwestory. One spsedajo, bo gadajo, ze wyzej nie bedzie ino zlizie w dół i une sobie znowu bedo kupować i bedo jesce więkse bardzo wielkie ynwestory. Nos Mietek to cicho wtedy siedzi, psytakuje, godo do nich tyś bardzo wielki ynwestor the great big mac maxi i ty mi spsedoj te swoje akcyje. I une mu spsedajo i sie cieso. I syćkie wesołe i zadowole so. I tak dobze je, kazdy wie swoje i robi, co chce. A nos Mietek worecek co rus i bardziej wypchany mo.
Mietek godoł nom tys łostatnio, ze baby pod Gubałówko to gadajo, ze te wielkie ynwestory to une zarabiajo na akcyjach, ino z tym ich kupowaniem to juz tak letko nie jest. Une se kupujo, ale łod siebie nawzajem, a jak kupić nie mogo, to jak zwykle wracajo do swoich biznesów i normalnie jak zawse spsedajo ciupaski, łoscypki i kiejtlowane baranki. I to tes dobre jest, bo sie psynajmniej cepry cieso z tego, co kupujo i kasiorke dajo, a jak tej kasiorki bedzie troche, to wielkie ynwestory bedo mogli znowu kupować akcyje tyfunowe, ino wyzej. Syćko to dobre jest i co by sie kręciło, tak i wesoło bedzie po chałupach, jak śniezkiem juz mocno sypnie. Tańcowanie bedzie ze hej. Hej
Sołtys mnie dzisiej powiedzioł tak: „ weno tam napis cosik bo jesce ludziska pomyślo, ze my poprzedali Tyfona”
No to pisemy. Cisa u nos Panocku, bielusińko, zakuzyło wcoraj w nocy i wsyćkie po chołupach siedzo. Ceperki jesce nie zjechały do nos, dopiro na świnta psyjado i bedo do wiesny. Nikt u nos Tyfona nie psedawał. Każden jedyn tsyma papiera . Jest dobze a bedzie jesce dobzej. Tylko łod miesionca Ozjasz Goldenpflanzen synowiec jego Adaszke i jego śwagier Mosze Rosenkrantz latajo po nasej wiosce w te i nazad i uprawiajo ży-dowski boks, co się wykłada, ze bijo się z własnemi myślami. Słychać nieroz jak wołajo: przedawacz, ne przedawacz, przedawacz, ne przedawacz. No jakoby uny popsedali to co majo Tyfonowego papira to by było widać, ale jakosik nie widać cyli nie psedali. Hej.
Dnia 2013-11-28 o godz. 12:47 ~bubu napisał(a):
> ...Ty to piszesz?
Nie. To wyzej pise -kupiłem-, któren mundry chop jest. Jo zawse pise jako timo, bo jom jest timo. Musa powiedzieć, ze to -kupiłem wymyśloł tyn wuntek, co go cytocie. Jom sie ino podłoncył, bo godka wielce uciesna jest i po mojemu wiencej tu waznej godki jest o tyfunie niz kaj indziej. Jak se mundre ludziska to cytajo, tak po mojemu lepiej wiedzo, co robić zeby sie z dutków ciesyć. Tu samiuśka prawda jest, a nie g.... prowda jak kaj indziej piso ci, co ino chco manipulantami być i se myślo ze ludziska bedo robić, co une chco.
Tak i po prowdzie tsa zec, ze -kupiłem ze innej wioski jest nis jo, ale mysla, ze jednako blisko albo daleko pod Gubałówka momy. I dobze -kupiłem zrobił, ze napisoł teros o swojej wsi, kaj nikt tyfunowych akcyji nie psedoł. U nos tak i samo jest. Jo se dalej z worami tyfunowych akcyji w chałupie siedze i łazić pod Gubałówke mi sie nie chce i ni mom zamiaru. No Mietek od nos łazi, ino nie zeby psedawoć. On ciengiem kupuje i kupuje. Jo bym se tes kupił ino zem jus tyle nakupił wceśniej ze i wiencej mi nie tsa. Mietek mi duzo łopowiada ło tych co spsedajo. Godo, ze jego śwagier jus tes se wora akcyji kupił, tako tes i jego koledzy. Teros psez pare dni to psedawali podobno nie tylko wielkie ynwestory, ale i ludziska, co normalne inwestory so, ale albo chco łodkupić zaraz albo łokrutnie wystrachani so pses tych, co tys chco kupić, ale godojo gupoty, ze tsa spsedawoś. No i paru zacnych ludzisków sie wystrachało i psedali i teroski załujo co zrobili.
Teros ciekawe sesyje so. Nos Mietek sie łostatnio strosnie we ekonomiji akcyjowej podskolił i psyloz dziś do mnie sie spytać cy to, co je teraz, to je to co on kajsik wycytoł. Znacy sie sybkie wzrosty na średnich łobrotach i teros leciutko zjechoło ze scytu i stoi, a i łobroty nijakie. Ino to troche dziwacne, nie takie, jak we innych akcyjach. Jo mu na to zekłem, ze jus nie pamintom, jak to po nasemu jest, ale jakby to psetułmacyć to by znacyło, ze my so teraz we stanie takiej dynamicnej równowagi ze łobróconym wektorem podazowym cy jakoś tak..... Jakby to inacej godoć, to je takie coś, ze ci, co spedali chco łodkupić, ino nie mogo. Jakby łodkupili nawet łociupine te tego, co spsedali, toby kurs acyji tak wyskocył, ze byłoby wyzej niz ta cena, co oni za nio spsedawali. Tak i kupować nie mogo. Teraz duzo piso zeby sie kurs zjechał, wnerwiajo sie łokrutnie i złozeco. Pisujo na ten psykłod, ze sto tysiunców akcyji psedali, troche zarobili i jesce pomstujo ze wsystko im sie nie podoba. Znacy sie gupoty gupkowate pisujo. Myślo, ze inni zaroz psedawoć bedo. Ale to nic nie da. Jus tak raz w tym roku było, ino z mniejso dynamiko. Teraz je wieksa. Po prowdzie wsyćko jest dokładnie tak, jak we różnych takich trudniejsych podrecnikach pisujo. Tam stoi, ze to zleść teroz nizej nie moze, a nawet jakby kapke jesce psez gupoty zlazło, to sie to łodrobi w jednej sesyji. Psedawać zeby łodkupiś sensu ni mo, sie nie opłcaci, tsa tsymać i to mocno. Jakby dobse licyli ci co spsedajo, łodkupujo i gadajo ze zarabiajo, toby wylicyli ze bardziej łopłacało by sie nic nie robić ino tsymaś, bo kurs byłby wyzsy. Skoda nerwów i casu. Dobre to jest ino dlatego, ze łobroty sie robio, a to dobre. Tak ze - niech se spsedajo i próbujo łodkupić. We bardzo trudnych podrencnikach stoi, ze zasiegi wzrostów na takich akcyjach, jak tyfun so podobno wyznacone nie linearnie ino parabolicnie, kreskowe trendy to podobno mozna traktować jako pochodne do funkcyji tych paraboli ino tsa dobze interwały licyć. Jakby to policyć to ciengiem niedoszacowanie rośnie, znacy sie moze być duzo wyzej. Ale co tam - to jus ino takie gadanie, wazne ze tsa miec i nie psedawać. Wiedzo to ci, co duzo akcyji tyfunowych majo.
Tyla na razie. Jo teras mało pisuja, bo zrelaksowany i wyluzowany na tyfunie jestem. Tsymom i jus. Hej
Dnia 2013-11-28 o godz. 15:46 ~bubu napisał(a):
> fajowe to pisanie jest :)
Bardzo fajowe to pisanie jest. Też chce spróbować
Co taka cisa pod Giewontem? Żaden cepr ani góral nie chce pisać cy nie umi? Kozden zestrachany cy co. Może wy dobze wicie co robic tylko powiedziec nikomu nie chcycie?
Jo bylech nie tak downo na Krupowkach i widziolech tom cikowe rzeczy. Widziolek Timo i Mietka jak sli z bazaru i kupione papiury Tifonowe niesli. Widzi mi sie ze ten Timo Majstro to tylko gado ze juz nie kupuje a cilki cos kupuje.
Hej
Ps. To ja, stary cap. Majeczka Cię znalazła. Naprawdę świetne teksty, dawno sie tak nie ubawiłem. Weź coś napisz, pogadamy. Wiesz że mamy hejtera na pokladzie? Dasz wiare kogo?
Witojcies syćkie a i Wy kumie zacny spode koziełków :)
Takos i po prowdzie zec by tsa, zem dokupił :). Nie cobym musioł albo zem niby psedoł, bo zem nic nie psedowoł. Ale cywilnom odwoge mom i psyznom - kupiłech. Ino bardzo mało, bo jako to dobze wiecie, dużo mom i nie spsedaje. Siedziołech se akuratnie psy kompie a pomyślołech: co beda tak po próznicy na tyfunie siedzioł, to i kupiłech. Tak se kupiłech coby mieć łokrongło i coby sie łatwiejso licyło. No łod tego dzisiejsego kupowania to mi sie średnio cyna akcyji tyfunowych ino o jakieś 10 grosików wyzsa zrobiła, tako wiecie, jak tyci tyci malutko zech kupił. Ale wiecie, moje kupowanie we dzisiejsej sesyji to było psinco. Wielkie, ale takie wielkie jako Giewont nas zakupy to zrobił Mietek. Wiem, bo mi godoł. Psysoł do mnie wielce uradowany i godo: ło ja cie p....., jakie dzisioj cudeńka sie robio! Ino brać akcyje tyfunowe, nie pytać co jak i po co ino brać, rwać i sie ciesyć, bo drugiej łokazyji na tyle akcyji to juz nie bydzie. Pytom go: znacy sie Mietek kontentnyś wielce, mos ile chciołeś? A un mi łodpowiada: wielce zem kontentny, a i ze tego zem sie taki mundry zrobił, bom juz we tymtym tygodniu dudki se nakitroł na kupowanie tyfunowych akcyji. I tyla mom do łopowiedzenia. Bo i ło cym tu godoć? Cy trynd sie zmienił? Cy ludziska inakszej cytajo rospisania o tym jako tyfun działa? Po mojemu nie. Tsa wom wiedzieć ze pogoda tys moze we tym całym handlowaniu akcyjami tyfunowymi cosik znocyć. Bo jako to? We górach słonecko a śniezek se spływo ze hal, a podobnies (godoł mi o tym jeden baca znad Bałtyku) nad mozem to i śnieskiem posypało, a i duło jako pod Giewontem. Znacy sie - pogoda powariowała - to i ludziska dziwacne jakieś handle robio. Ino robio na tyfunie, a to je dobre, bo sie akcyjami popsezucali, tak i co niektóre akcyje moze znowu we jakieś dobre rence posły, nie takie, co sie ich pozbywać bedo chcieli. :)
Kumie spode koziełków, camu Ty do -kupiłem pises, jak jo tu pisoł ze jom timo, a -kupiłem to nie jo. A kuma -kupiłem to jo chciołbych spytoć cy kupił. Kumie -kupiłem, kupił ześ cy dopiero bedzies kupowoł?
Jasny gwint, tak downo zech tu nie właził, zem mowy góralskiej zapomnioł cy cuś i jakoś mi sie widzi inacej pise niz wceśniej. :D No jak mozna ślachetnej mowy górolskiej zapomnieć? No ni mozna, mozna ino miesać we pisowni a gramatyce. Wsyćko łod tej pogody. Meteoropatia jakowaś chyba :D hej